Obdzieracze sumienni zwłok.

by Sebastian Dziadzio

Cmentarz lepiej wyglądał nocą. Widząc jedynie kształty, zastępujemy rzeczywiste przedmioty wyobrażeniami. W efekcie kwiaty przestały być sztuczne, znicze tandetne a figury-plastikowe. Nawet górująca nad nekropolią ekspresówka jakby mniej rozpraszała. Światła samochodów i płomienie zniczy stanowiły jedną, żółto-czerwoną kompozycję. Próbowałem odrzucić niedorzeczną myśl, że byłby to dobry pomysł na spot promujący bezpieczną jazdę.

***

Gdy byłem mały, co roku chodziłem z rodzicami postawić znicz przy mogile strażaków poległych w walce z żywiołem. Wynikało to naturalnie z  moich preferencji zawodowych. Gaszenie pożarów nie było co prawda marzeniem numer jeden, ale o zbiorowy grób paleontologów było trudno.

***

Oprócz oklepanych formułek lub kiepskich rymowanek, zdarzają się na grobach ciekawe napisy. Na przykład: „Uśmiechnij się, bo uśmiech jest mową duszy”. Równie oryginalny: „Tu leży N.N., górnik, wraz z żoną/nieustraszeni bojownicy o Polskę Ludową/zamordowani przez zbirów z N.S.Z”.

***

Jest na tym cmentarzu grób-pomnik żołnierzy AK, harcerzy, powstańców śląskich, legionistów. Litery wymalowano złotawą farbą. Były ładniejsze, z brązu, ale ukradli. W telewizji: „Komercjalizacja Wszystkich Świętych”. Z niewiadomych przyczyn dodano pytajnik na końcu. Pokazują, jak to pod cmentarzem można hot-doga kupić, dziecku balonik i watę cukrową a sobie skarpety. Ostrzegają, że hieny z grobów kradną i na nowo sprzedają oraz uczą taką hienę rozpoznać. Tak sobie myślę, że najłatwiej po śmiechu.

Reklamy