WordPress reloaded.

by Sebastian Dziadzio

Blog umarł śmiercią gwałtowną, chociaż naturalną. Analiza przyczyn wskazała następujących winnych:

1. Perfekcjonizm

Trudno jest pisać często, jeśli sklecenie zdania pojedynczego zajmuje średnio trzy minuty. Dopóki nie oduczę się zachowywać jak Grand z „Dżumy”, mogę zapomnieć o regularnych wpisach.

2. Wrażenie braku czasu

Rodzaj urojenia, który uniemożliwia mi przeznaczenie godziny na lekturę książki czy pisanie, ale jednocześnie nie powstrzymuje mnie przed spędzeniem połowy dnia na YouTubie i jednoczesnym oszukiwaniu się, że coś robię.

3. Niemoc twórcza

Do niedawna myślałem, że obcowanie z bogactwem Sieci ma działanie stymulujące. W moim przypadku jest jednak odwrotnie: kalejdoskop zdjęć, filmów, tekstów i dźwięków wtłacza w rolę widza, czytelnika i słuchacza, ograniczając aktywność do obsługi kółka myszy. Potęguje się też nieprzyjemne wrażenie, że wszystko już było i nic nowego nie można wymyślić.  Przypominają mi się słowa R.W. Emersona: „wszystkie moje najlepsze myśli zostały ukradzione przez starożytnych.” 

4. Brak motywacji

Nieważne, czego próbujesz się nauczyć: Internet pokaże Ci, że istnieje czteroletnie dziecko, które robi to lepiej niż Ty kiedykolwiek będziesz w stanie. Być może niektórych to motywuje, na mnie działa przygnębiająco.

Wracam mądrzejszy o te kilka błędów.

Advertisements